Tak, ja też przepadłam w kwestii holo od Colour Alike. Piękny Black Saint czeka na pełne słońce (czyli właściwie już ;)), tymczasem wypróbowałam Holo Top. Położyłam go na Inglota o dość niejednoznacznym numerze.
Lemaxowe marmurki to jedne z tych lakierów, które zaraz po podpatrzeniu poleciały na chciejlistę. Kupiłam na allegro komplet pięciu sztuk w pastelowych kolorach za śmieszną cenę (12zł? 13? coś w tych granicach). Ostatecznie porozdawałam, ostały mi się dwa - w tym biały.
Czekolada - kto nie lubi? Ja uwielbiam. Zarówno smak, zapach, jak i kolor. Także na paznokciach. Kolor dokładnie taki, jak numerek 832 z serii Eveline miniMAX.
Całkiem niedawno wpadł mi w ręce Essiak o soczystym odcieniu. Grzecznie przeczekał falę jasności i pasteli na moich paznokciach. Aż zawiało piękną wiosną, tak, że aż się do mnie uśmiechał z półki.