Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać markę Evonails. Wypróbowałam zarówno kilka lakierów, jak i produktów pielęgnacyjnych. Opowiem Wam o wrażeniach.
Zdecydowanie pierwsze skojarzenie po pomalowaniu -kosmos! Już w tym poście wspominałam, że lakier kojarzy mi sie galaktycznie. Po użyciu moje skojarzenie tylko się wzmocniło.
Osobiście jestem w tym odłamie, który walentynek nie świętuje z wielką fetą - nie uśmiecha mi się ten cały ścisk, chaos w kawiarni czy tłumy w kinie. Po stokroć wolę zapakować się w Ukochanym pod koc, włączyć film i spędzić spokojny wieczór. Niemniej jednak, okazyjne paznokcie zmalowałam z chęcią. ;)
Pierwszy raz od lat śnieg zwyczajnie mnie ucieszył. Zawsze okropnie marudziłam i narzekałam, a teraz z przyjemnością wyszłam w ten biały puch. I z równą przyjemnością sięgnęłam po takie zimowo-śnieżne wzory na paznokciach.
Paczki takie jak ta, którą za chwilę pokażę dają dużą radochę. Lubię znajdować coś, na co najpierw patrzę sceptycznie, a potem okazuje się, że po ten kosmetyk sięgam bardzo często. Kto ciekaw, który z produktów tak pozywtywnie mnie zaskoczył - zapraszam do czytania. :)
Trochę mniej mnie ostatnio i tu, i u Was, okoliczności jakieś takie wyjątkowo niesprzyjające... Zauważyłam, że nie tylko dla mnie to był kiepski rok - oczywiście żadne pocieszenie, ale przynajmniej ciut raźniej.
Ale ja nie o tym chciałam. Tylko pokazać, co mi się ostatnio nosiło na paznokciach wyjątkowo miło. :)
W zimowym okresie lubię sięgać po matowy top coat. Kojarzy mi się ze szronem i lepiej wpasowuje w taki mroźny klimat. I wcale nie musi być w stonowanej kolorystyce - sami zobaczcie!
Do świąt został już niecały miesiąc! W tym roku mój grudzień będzie pełny planowania i organizacji - organizujemy nasze pierwsze święta, już chodzę podekscytowana i nie mogę się doczekać. Żeby było jeszcze przyjemniej, Edyta z EDbeautycudownie uprzyjemniła mi ten czas - zobaczcie, co będzie mi towarzyszyć tej zimy na paznokciach!
Wyjątkowo lubię przezroczyste stemple. Wygodniej mi się z nimi pracuje, ale chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. :) Pokażę Wam dziś ostatni nabytek, z którym na początku nie do końca mogłam się dogadać.
Ze wszystkich paznokciowych przydasiów, jakie zgromadziłam najlepszym jest silikonowa mata do stempli. Niby taki sobie bajer, ale okazuje się, że warto sobie ten bajer sprawić.