Z problemem suchej skóry na stopach (a szczególnie piętach) borykam się odkąd pamiętam, zresztą razem z mamą. Próbowałam już wielu kosmetyków, z lepszym i gorszym efektem. Oczywistym jest więc, że byłam bardzo ciekawa kuracji kawowej, którą znalazłam w paczce od Eveline.
Od toniku nie wymagam wiele. Ma po prostu oczyszczać i nie wysuszać skóry. Moje tonikowe perypetie pokazują, że to jednak wcale nie takie oczywiste. Ten od Eveline radzi sobie całkiem nieźle.
W poście podsumowującym wrzesień wspomniałam, że nad czymś pracuję i niedługo będę mogła się pochwalić. Co prawda część z Was już wie, bo pokazałam się na Instagramie ale jak powiedziałam, tak robię - przedstawiam Wam BeautifuLove!
Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo dobrze nosi się matowe paznokcie jesienią. Bo nie ma się co już wzbraniać - jesień rozgościła się na całego. Wyciągam więc swetry, koce i matujący top coat. ;)