Dość długo na wszelkie maseczki patrzyłam z myślą "e, niepotrzebne mi dodatkowe smarowidło". W końcu przy którychś zakupach dostałam próbkę, już nawet nie pamiętam co to było, ale podczas wieczornego spa uznałam, że zobaczę o co tyle szumu. No i zrozumiałam. ;) Od tamtej pory mam zawsze dwie wersje - jedna typowo oczyszczająca, a druga nawilżająca. Pokażę Wam dziś egzemplarz z drugiej grupy, od diagnosis.pl.
Odkąd uznałam, że pozwalam moim włosom po prostu rosnąć wreszcie zaczęłam się z nimi "dogadywać". Używam więcej włosowych produktów, o których chcę Wam opowiedzieć. Dziś pokażę Wam odżywkę, której używam od jakiegoś czasu.
Tonik do twarzy to dla mnie must have. Już kiedyś pisałam, że nie mam jakichś wygórowanych wymagań - ma po prostu przemyć skórę przed nałożeniem kremu. Niby zadanie nieskomplikowane, ale trafiałam już na delikwentów, którzy powodowali podrażnienia, ściągnięcie skóry albo drażnił ich zapach. Tym razem mam całkiem fajny egzemplarz.