Dziś pokażę Wam dwa lakiery, które od razu wzbudziły miłość. Czerwień opatrzona numerem 911 moją, zaś koralowe 917 mojej mamy. Zestawiłam je ze sobą w banalnie prostym, porównawczym mani.
Czy Wy też jak ja nie potraficie żyć bez muzyki? Nie potraficie zmierzyć się z komunikacją miejską bez słuchawek na uszach/z korkami na drodze bez rozkręconego radia? Jeśli tak, zapraszam Was tu co niedzielę, będę podrzucać Wam jeden utwór, który się do tego właśnie nada. :)
Dziś bardzo udany cover dwóch piosenek, które lubię w oryginale. Wersja live, bo może też lubicie sobie dodatkowo popatrzeć. ;) Szalenie lubię chłopaków z The Neighbourhood za to, jak świetnie wypadają zarówno studyjnie, jak i live. Lubię wszystkie trzy wokale, choć nie oszukujmy się - Jesse, główny wokalista podbił moje serce nie tylko głosem, ale i wyglądem... Zatem - słuchajcie i oglądajcie na zdrowie!
Ostatnio naprawdę polubiłam mixy. Noszenie jednego koloru na ogół zwyczajnie mnie nudzi, zaś moje umiejętności nie pozwalają (jeszcze!) na zmalowanie jakiegoś cudu. Dlatego to właśnie wyjście zadowala mnie najbardziej, i zapewne będzie się tu częściej pojawiać. Dziś pokażę wariant w kolorze blue.
Tym razem zamiast miesiąca - migawki minionego roku. Każdy miesiąc w trzech zdjęciach. Sprytnie wplotłam tu też kosmetycznych ulubieńców 2014. Kto ciekaw, zapraszam dalej!
Na co dzień zawsze mam pod ręką coś pielęgnacyjnego do ust. Jednak rzadko, bardzo rzadko używam kolorowych pomadek. Ostatnio w moje ręce wpadły dwie sztuki, dziś pokażę jedną z nich.